Ada's Blog
Posted over 9 years
Odkrycia – miesiąc trzeci
Odkryłam...
Że mam rączki! Tak, tak, i to dwie. A jak smakują! Miodzio. Nie wiedzieć dlaczego Mama się ciągle złości i mówi – Zuza wyciągaj te ręce z buzi, jak je zjesz będziesz głupio wyglądać!, albo – Zuzka przestań mamlać te łapy, bo Ci się jeszcze przydadzą. Też mi mądrala, sama to stale coś pcha do buzi, a to ciasteczko, a to kiełbaska, a to słone paluszki, a to lody. Mnie na razie zostają tylko rączki, ale jak podrosnę to zrobię wielką wyprawę do lodówki gdzie Mama trzyma różne smakołyki. Pewnie wtedy to będzie marudzić – Zuzanna nie jedz tyle. Prawdziwej damie nie wypada mieć oponki na brzuchu.
Odkryłam...
Kto narozrabiał w temacie moich rudawych włosów. To Babcia Marylka miała kiedyś „złote” włosy. Musiałyśmy z Mamusią przeprowadzić śledztwo, bo sama się nie przyznała, a wszyscy zaczęli już podejrzewać Listonosza. Mama nadal woła na mnie ruda Zuzka, choć jak sama mówi, nie będę klasycznym rudzielcem. Ja tam już postanowiłam, będę tak jak Babcia – Złotowłosa. Pięknie, prawda?
Odkryłam...
Że jak się uśmiechnę to cały świat stoi dla mnie otworem. Korzystam z tego rozdając uśmiechy na prawo i lewo. Najbardziej jednak oczarowałam Tatusia i Starszego Brata. Fajne z nich chłopaki. Starszy Brat mówi, że jak pójdę do przedszkola to zaopiekują się mną jego trzy żony. Będą pilnowały, żeby mi nikt zabawek nie zabierał i jeszcze żeby mi nikt nie dokuczał. I jeszcze mówi, że przyjedzie do mnie piękny królewicz na koniu. I jeszcze, że jestem księżniczką.
Odkryłam...
W czym tkwi sekret prawdziwej kobiety. Mówię, mówię, mówię! Jak tylko nie śpię i nie obgryzam właśnie rączek to mówię. Lubię sobie podyskutować o babskich sprawach z Mamusią. Omówić bieżącą sytuację polityczną z Tatulkiem. Jednak najwięcej do pogadania mam ze Starszym Bratem, tak jakoś „złapaliśmy wspólny język”. Mama to się najbardziej śmieje ze mnie kiedy dopominam się głośno cycka, a potem jeszcze narzekam z pełną buzią. Kobietą jestem, no nie!?
Odkryję...
Już niebawem co to są wakacje, morze i samolot. Mama z Tatą ostatnio często używają tych słów. Nawet mój Starszy Brat opowiada o tych wakacjach, że fajnie jest i można się kąpać w morzu, ale ja tam nie wiem po co ten cały szum, przecież co wieczór się kąpię. Nic to, opowiem Wam za miesiąc co to takiego te „wakacje”.
Pozdrawiam
Zuzka
Comments (0) |
Blog Post History
- Trening czyni mistrza – miesiąc czwarty written over 9 years ago
- Odkrycia – miesiąc trzeci written over 9 years ago
- Zuzia, lalka nieduża – miesiąc drugi written over 9 years ago
- A ja rosnę i rosnę – miesiąc pierwszy written over 9 years ago
- Dzień Dobry Wszystkim. written over 9 years ago