Ada's Blog
Odkrycia – miesiąc trzeci
Odkryłam…
Że mam rączki! Tak, tak, i to dwie. A jak smakują! Miodzio. Nie wiedzieć dlaczego Mama się ciągle złości i mówi – Zuza wyciągaj te ręce z buzi, jak je zjesz będziesz głupio wyglądać!, albo – Zuzka przestań mamlać te łapy, bo Ci się jeszcze przydadzą. Też mi mądrala, sama to stale coś pcha do buzi, a to ciasteczko, a to kiełbaska, a to słone paluszki, a to lody. Mnie na razie zostają tylko rączki, ale jak podrosnę to zrobię wielką wyprawę do lodówki gdzie Mama trzyma różne smakołyki. Pewnie wtedy to będzie marudzić – Zuzanna nie jedz tyle. Prawdziwej damie nie wypada mieć oponki na brzuchu.
Odkryłam…
Kto narozrabiał w temacie moich rudawych włosów. To Babcia Marylka miała kiedyś „złote” włosy. Musiałyśmy z Mamusią przeprowadzić śledztwo, bo sama się nie przyznała, a wszyscy zaczęli już podejrzewać Listonosza. Mama nadal woła na mnie ruda Zuzka, choć jak sama mówi, nie będę klasycznym rudzielcem. Ja tam już postanowiłam, będę tak jak Babcia – Złotowłosa. Pięknie, prawda?
Odkryłam…
Że jak się uśmiechnę to cały świat stoi dla mnie otworem. Korzystam z tego rozdając uśmiechy na prawo i lewo. Najbardziej jednak oczarowałam Tatusia i Starszego Brata. Fajne z nich chłopaki. Starszy Brat mówi, że jak pójdę do przedszkola to zaopiekują się mną jego trzy żony. Będą pilnowały, żeby mi nikt zabawek nie zabierał i jeszcze żeby mi nikt nie dokuczał. I jeszcze mówi, że przyjedzie do mnie piękny królewicz na koniu. I jeszcze, że jestem księżniczką.
Odkryłam…
W czym tkwi sekret prawdziwej kobiety. Mówię, mówię, mówię! Jak tylko nie śpię i nie obgryzam właśnie rączek to mówię. Lubię sobie podyskutować o babskich sprawach z Mamusią. Omówić bieżącą sytuację polityczną z Tatulkiem. Jednak najwięcej do pogadania mam ze Starszym Bratem, tak jakoś „złapaliśmy wspólny język”. Mama to się najbardziej śmieje ze mnie kiedy dopominam się głośno cycka, a potem jeszcze narzekam z pełną buzią. Kobietą jestem, no nie!?
Odkryję…
Już niebawem co to są wakacje, morze i samolot. Mama z Tatą ostatnio często używają tych słów. Nawet mój Starszy Brat opowiada o tych wakacjach, że fajnie jest i można się kąpać w morzu, ale ja tam nie wiem po co ten cały szum, przecież co wieczór się kąpię. Nic to, opowiem Wam za miesiąc co to takiego te „wakacje”.
Pozdrawiam
Zuzka
Blog Post History
- Trening czyni mistrza – miesiąc czwarty written about 1 year ago
- Odkrycia – miesiąc trzeci written about 1 year ago
- Zuzia, lalka nieduża – miesiąc drugi written about 1 year ago
- A ja rosnę i rosnę – miesiąc pierwszy written about 1 year ago
- Dzień Dobry Wszystkim. written about 1 year ago


